sobota, 16 listopada 2013

Chapter Three - Awh Styles

-Awh, Styles, co ty tu robisz ? -mimowolnie uśmiechnęłam się na widok dobrze mi znanego chłopak
- Grande, znasz mnie na tyle dobrze, by wiedzieć że przyjdę do ciebie, zwłaszcza kiedy jesteś mniei coś winna-on chyba bardzo lubi ten wyraz. Wpuściłam chłopaka do domu, czując jak uśmieDo  ch wstępuje na moje usta widząc gdzie on idzie. H potrafi być bardzo dobrym btratem. Kiedy Hazz miał 16 lat poważnie pokłucił się z rozdzicami i wyprowadził się do Detroid, zmienił nazwisko na Styles i odwiedza mnie tylko kiedy oni są w delegacji.
- Stylees, oddałam ci tamten telefon!- nie no incydent z przed 2 lat, kiedy zabrałam mu telefon kiedy tozmawiał z Geraldine.
- Boże Loui zabieram cię na bankiet.
Justin 
Awh, LA to jedno z moich ulubionych miejsc na ziemi. Tutaj nawet na święta ludzie chodzą w szortach. Dwa słowa i spójnik, przerwa w trasie. Nareszcie w domu. Kocham to.
- Justin, dziś jest bankiet charytatywny, obiecałam Kordeliene że przyjdziesz-strasznie tęskniłem za tym domowym bełkotem Pattie.
 -Dobrze mamoooo- Jazzy wbiegła do kuchni rzucając mi sie na szyję, to takie swag dziecko
 ΔΔΔ
Do bogato przystrojonej sali wszedłem tuż za mamą. Wyglądała dziś bardzo ładnie, miała na sobie czarną długą suknie i włosy spięte w kok. Po pomieszczeniu chodzili kelnerzy z tacami wypełnionymi po brzegi kieliszkami szampana. Wziąłem  jeden i upiłem spory łyk napoju. Nagły powiew lekkiego zefirku mówiącego o otwarciu drzwi i przybyciu kolejnej osoby. Niezabardzo zainteresowany gościem poszedłem w stronę toalet. Przeciskając się przez tłum i skinając głową do każdego, kto chciał się przywitać. Obróciłem głowę i zobaczyłem ją, czerwona długa suknia, drogi wisior na szyii, włosy lekko pofalowane opadające kaskadą na jej plecy. To była ona. Weszła w toważystwie wysokiego faceta, trzymając go pod ramię. On zaprowadził ją na środek i zaczęli tańczyć. Nie chcąc stać tam jak kołek próbowałem dostać się na środek.
 - Odbijamy- mruknąłem w stronę partnera dziewczyny i zacząłem z nią tańczyć.

_-------------------------------------
 Hey tu Lou, jak tam rozdział ? Korektę błędów zrobie jutro bo piszę na tablecie xx Enjoy, mam kiepski chumor więc było by miło jeśli będziecie komentować 

1 komentarz: